Jak okiełznać chaos w zatowarowaniu sklepu spożywczego? 3 błędy logistyczne, które pożerają Twoją marżę

0
238

Prowadzenie sklepu spożywczego w dzisiejszych czasach to wyższa szkoła jazdy. Konkurencja nie śpi, klienci stają się coraz bardziej wybredni, szukając jednocześnie tradycyjnych smaków i nowoczesnych produktów „bio”, a marże… no cóż, marże wymagają nieustannej walki.

Wielu właścicieli detalicznych punktów handlowych szuka oszczędności tam, gdzie najłatwiej – ucinając budżety marketingowe czy negocjując groszowe rabaty na pojedynczych produktach. Tymczasem prawdziwy „czarny odpływ” gotówki dzieje się na zapleczu. To błędy w logistyce, zarządzaniu zapasami i relacjach z hurtowniami generują straty, które potrafią położyć nawet świetnie zlokalizowany biznes.

Jak to naprawić? Oto 3 kluczowe obszary, których uporządkowanie realnie podniesie rentowność Twojego sklepu.

1. Pułapka rozproszonych zakupów (Faktura od 20 dostawców)

Spędzasz poranki na dzwonieniu do pięciu różnych hurtowni, zamawianiu nabiału u jednego dostawcy, chemii u drugiego, a napojów u trzeciego? Wydaje Ci się, że łapiąc „promki” w różnych miejscach, oszczędzasz. W rzeczywistości tracisz coś cenniejszego: czas i pieniądze na logistykę.

Każda osobna dostawa to:

  • Kolejne koszty transportu (często ukryte w cenie towaru),

  • Czas pracowników potrzebny na przyjęcie i rozpakowanie palet,

  • Chaos w dokumentach i dziesiątki faktur do opłacenia.

Rozwiązanie: Skonsoliduj dostawy. Kluczem jest znalezienie partnera typu „one-stop-shop”, który jest w stanie dostarczyć zarówno artykuły suche, świeże (nabiał, mięso), jak i chemię gospodarczą.

Warto wiedzieć: Na polskim rynku kompleksowością wyróżniają się duże platformy dystrybucyjne, jak np. ogólnopolski dystrybutor MPT Stanro. Posiadając w ofercie ponad 12 000 artykułów z różnych kategorii (od świeżego nabiału po karmę dla zwierząt), pozwalają zamknąć całe zatowarowanie sklepu w jednym, sprawnym transporcie. Mniej faktur, jeden rozładunek, więcej czasu na realną pracę z klientem.

2. Ignorowanie „rwanego” łańcucha chłodniczego

W przypadku artykułów świeżych (nabiał, wędliny, garmażerka) jakość to Twoje być albo nie być. Jeśli klient raz kupi u Ciebie ser, który zepsuje się przed terminem, prawdopodobnie już nie wróci. Wielu przedsiębiorców zamawia towary świeże w hurtowniach, które korzystają z usług przypadkowych kurierów lub dowożą towar autami bez profesjonalnych chłodni.

Wystarczy, że paleta z jogurtami postoi 40 minut na słońcu podczas przeładunku (tzw. cross-dockingu), a procesy psuche ruszą lawinowo. Ty zauważysz to dopiero wtedy, gdy towar zacznie puchnąć na półce.

Rozwiązanie: Weryfikuj, czym jedzie Twój towar. Wybieraj dostawców, którzy dysponują własną, certyfikowaną flotą transportową z kontrolowaną temperaturą. Profesjonalne hurtownie dbają o to, by towar nie opuszczał strefy chłodniczej od momentu wyjazdu z magazynu centralnego aż do drzwi Twojego sklepu.

3. Zakupy w hurtowniach stacjonarnych (Stracone godziny)

Jeżdżenie o 4:00 rano do hal typu cash & carry, krążenie z wózkiem między regałami, stanie w kolejkach do kasy, a potem samodzielny rozładunek pod sklepem – brzmi znajomo? To model partyzancki, który na dłuższą metę wykończy każdego managera. Ponownie: czas spędzony za kółkiem dostawczaka to czas, w którym nie budujesz strategii sprzedaży.

Rozwiązanie: Przerzuć się w 100% na hurt online. Współczesny rynek B2B oferuje zaawansowane platformy e-hurtowni działające w trybie 24/7.

Dzięki temu możesz:

  • Zrobić zamówienie wieczorem, po zamknięciu sklepu, na spokojnie analizując braki na półkach,

  • Mieć wgląd w stany magazynowe hurtowni w czasie rzeczywistym,

  • Łatwo porównywać ceny i korzystać z dedykowanych promocji internetowych.

Co ważne, automatyzacja zamówień online drastycznie zmniejsza ryzyko pomyłek. Dobrze naoliwiona maszyna logistyczna dużych e-hurtowni (takich jak wspomniane MPT Stanro – https://stanro.eu/) gwarantuje realizację zamówień na poziomie 99%. Wiesz, co zamawiasz, wiesz, kiedy przyjedzie, i płacisz za to kilkoma kliknięciami.

Podsumowanie: Zrób krok w stronę automatyzacji

Jeżeli Twój sklep spożywczy ma rosnąć (lub jeśli planujesz wyjść z ofertą za granicę i wejść w eksport polskiej żywności), musisz przestać być kierowcą i magazynierem, a zacząć być strategiem.

Wybór jednego, silnego partnera logistyczno-hurtowego, który weźmie na siebie transport, zagwarantuje świeżość produktów i udostępni intuicyjną platformę online, to najprostszy sposób na ucięcie ukrytych kosztów. Przeanalizuj swoje ostatnie faktury, policz czas spędzony na zakupach i zastanów się, czy nie czas na logistyczną rewolucję.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here